Moja rodzina mieszka w bardzo dużym domu. Ja już się z niego wyprowadziłam, ale zostało w nim pięć osób. Nie sądziłam, że aż tak przydatna może okazać się w takiej sytuacji wewnętrzna sieć telefonów. Kiedy tata zdecydował się ją założyć, to go wyśmiałam. Okazało się, że bezpodstawnie. W tak dużym domu znacznie ułatwiło to komunikację. Szczególnie, że mieszka z nami babcia, której nowoczesne rozwiązania raczej nie są bo drodze. Dlatego wewnętrzną sieć tworzą telefony stacjonarne. 

Telefony bezprzewodowe w dużym domu

telefon bezprzewodowyDuży dom ma swoje plusy i minusy. Na pewno jest w nim dużo miejsca na wszystko, co uda nam się wymyślić, na przykład na łazienki przy każdym pokoju czy też na oddzielne pomieszczenie z siłownią. Moi rodzice wybudowali taki dom, mając na względzie to, że mieli aż czwórkę dzieci. Na ten moment z rodzicami mieszkają jeszcze moje dwie młodsze siostry oraz babcia. Ja z bratem już się wyprowadziliśmy. W tak dużym domu każdy mam swoją własną przestrzeń, do której nikt się nie wtrąca, jeżeli tego nie chcemy. Jednym z wyzwań jest jednak komunikacja. Pamiętam, że jak byłam młodsza zawołanie wszystkich na obiad wręcz graniczyło z cudem. Teraz jest podobnie. Dochodzi do tego jeszcze moja babcia, która ma wyzwania ze sluchem. Z tych względów mój tata zdecydował się na założenie wewnętrznej sieci telefonicznej, stworzonej ze stacjonarnych telefonów bezprzewodowych. Początkowo byłam, delikatnie mówiąc, sceptyczna co do tego typu rozwiązania. Uważałam, że każdy i tak ma swojego smartfona, więc można komunikować się w ten sposób. Problem w tym, jak się okazało, że nie każdy ten telefon przy sobie ma a czasami lubi się on niespodziewanie rozładować. Dlatego telefon bezprzewodowy jest najlepszym wyjściem. Nie rozładuje się, jak ktoś jest w danym pomieszczeniu to siłą rzeczy go usłyszy i, co najważniejsze, jest łatwy w obsłudze dla mojej babci. W niemal każdym pomieszczeniu znajdują się więc telefony bezprzewodowe. Co ważne, nie slużą one tylko i wyłącznie do komunikacji wewnątrz domu. Można z nich rozmawiać na numery zewnętrzne. 

Duże domu maja dużo plusów, ale też i minusów. Na pewno na tak dużej przestrzeni zaburzona jest komunikacja między domownikami. Posiadanie przez każdego smartfona niewiele pomaga. Dlatego moi rodzice doszli do wniosku, że najlepiej będzie stworzyć wewnętrzną sieć telefoniczną, składającą się ze stacjonarnych telefonów bezprzewodowych. Pomysł ten okazał się barzdo trafny. Nie tylko ulatwił on funkcjonowanie domowników, ale też pozwolił mojej babci odbierać telefony od koleżanek.