Od kilkunastu lat trenuje jazdę konną. W tym roku wreszcie udało mi się kupić własnego konia. Wiąże się to dla mnie z wieloma udogodnieniami, ale także dodatkowymi obowiązkami. Między innymi, tylko ja jestem odpowiedzialna za zdrowie konia. Przygotowywałam się właśnie do bardzo ważnych dla mnie zawodów sportowych, kiedy dowiedziałam się, że w najbliższym czasie czeka nas w regionie fala upałów.  Upały to nie jest dobry moment na intensywne ćwiczenia fizyczne (zwłaszcza ze zwierzętami) na zewnątrz, ale nie mogłam odpuścić przygotowań.

Zalety wysokojakościowych elektrolitów dla koni sportowych

elektrolity dla sportowych koniUdałam się do weterynarza, który specjalizował się w leczeniu koni, żeby zapytać go w jaki sposób mogę zadbać w takiej sytuacji o zdrowie mojego konia. Okazało się, że w takim wypadku powinnam kupić elektrolity dla sportowych koni. Zapytałam się go, na jakiej zasadzie działają takie preparaty i co mają w swoim składzie. Dowiedziałam się od niego, że takie elektrolity uzupełniają niedobór płynów oraz substancji mineralnych w ciele konia. Świetnie sprawdzają się w przypadku biegunek u zwierząt, ale także podczas intensywnego wysiłku fizycznego, takiego jak przygotowanie do zawodów czy same zawody. W swoim składzie zawierają one między innymi potas, magnez oraz dodatki sensoryczne. Najlepiej jest kupić elektrolity w formie płynnej, które można rozpuścić w wodzie, którą poimy zwierzę. Ich zaletą jest to, że bardzo szybko się wchłaniają do organizmu. W żaden sposób nie zmieniają one smaku ani zapachu wody, dlatego zwierzęta zawsze bardzo chętnie je spożywają. Jest to o wiele prostszy sposób na podanie zwierzęciu suplementów diety czy leków aniżeli tabletki czy zastrzyki. Zdecydowałam się od razu zakupić odpowiednie elektrolity dla mojego konia. Wcześniej zaprosiłam weterynarza do mojej stajni, żeby zważył oraz zbadał zwierzę. Dzięki temu mógł on dobrać odpowiednią dawkę elektrolitów, które powinnam mu podawać w zależności od aktywności fizycznej danego dnia.

Odpowiedni preparat zakupiłam w specjalistycznym sklepie zoologicznym. Okazało się, że takie elektrolity są bardzo tanie. Za litrową butelkę, która wystarczyła mi na cały miesiąc pojenia zwierzęcia zapłaciłam zaledwie kilkanaście złotych. Jestem bardzo zadowolona nie tylko z ceny, ale także jakości zakupionego preparatu. Koń czuł się po ich spożyciu bardzo dobrze i w ogóle nie odczuwał trudów upalnych dni. Dzięki temu świetnie przygotowałam się z nim do zawodów. Badania wykazały również, że nie ma od niedoborów magnezu ani potasu.