Od dłuższego czasu zajmujemy się z mężem przygotowaniami do uroczystości związanej z naszą okrągłą rocznicą ślubu. Zarezerwowaliśmy już salę i zaprosiliśmy gości. Termin rocznice zbliżał się wielkimi krokami, a nam wciąż pozostawała do załatwienia jedna kwestia. Mianowicie, musieliśmy wybrać jaki alkohol podamy gościom podczas przyjęcia. Podjęliśmy już decyzję, że jedynym alkoholem, który serwujemy będzie wino. Wciąż jednak głowiliśmy się nad tym, jaki jego gatunek będzie najlepszy.

Kupno dobrych, różowych win na przyjęcie

dobre wino różoweW końcu nie mogliśmy już dłużej zwlekać i udaliśmy się do hurtowni alkoholi. Jak się okazało, to był bardzo dobry pomysł, ponieważ sprzedawczyni okazała się prawdziwą koneserką win i podpowiedziała nam najlepsze rozwiązanie. Powiedzieliśmy jej, że zależy nam na dobrym winie, które będzie pasowało do słodkich ciast i deserów serwowanych na przyjęciu, ale także do zimnych przystawek, które znajdą się na stole. Dowiedzieliśmy się od niej, że w takiej sytuacji najlepiej jest postawić na dobre wino różowe. Podpowiedziała nam, że takie wino idealnie pasuje do tak różnorodnych potraw, a przy tym jest niezwykle delikatne w smaku i bardzo aromatyczne. Warto zwrócić uwagę również na jego wartości prozdrowotne. Wypicie kilku kieliszków różowego wina raz na jakiś czas jest bardzo zdrowe. Taki napój dostarcza bowiem organizmowi niektórych składników mineralnych, w szczególności potasu i wapnia. Zawiera ono również dosyć dużą ilość antyoksydantów, które spowalniają procesy starzenia się w ludzkim ciele. Doszliśmy do wniosku, że to będzie prawdziwy „strzał w dziesiątkę” i takie wino z pewnością zasmakuje naszym gościom. Zdecydowaliśmy się od razu na kupno kilkunastu butelek. Byłam bardzo zadowolona również z niskiej ceny tego wina. Bardzo szybko przekonaliśmy się, że to był słuszny wybór. Dosłownie wszystkim gościom podczas uroczystości smakowało to wino. Obsługa restauracji zadbała o to, aby było ono odpowiednio schłodzone, co jeszcze bardziej „podbiło” jego smak.

Goście wypili wszystkie butelki, co bardzo nas ucieszyło. Najważniejsze było to dla nas to, że udało nam się dobrać odpowiednie wino, które w dodatku z łatwością kupiliśmy w bardzo przystępnej cenie. Nam samym zasmakowało ono tak bardzo, że często wieczorem po pracy kupujemy sobie butelkę takiego niskoprocentowego trunku i wypijamy do filmu albo kolacji. Przy następnej wizycie w tej hurtowni, dowiedziałam się także, że jest to prawdziwe różowe wino, wyprodukowane w jednej z najlepszych, zagranicznych winnic.