Jestem bardzo wybredną estetką. Podczas zakupów zawsze zwracam ogromną uwagę na wykończenie produktów, ponieważ wychodzę z założenia, że dbałość o detale świadczy automatycznie o renomie danej firmy. Podczas poszukiwania poszewek na poduszki nie mogłam zdzierżyć tego, że wykorzystane do ich produkcji suwaki wszyte są bardzo niedbale. W końcu postanowiłam wziąć sprawy we własne ręce. Obiecałam sobie, że sama uszyję poszewki, które w 100% będą spełniać wszystkie moje oczekiwania. 

Zastosowanie wąskiej taśmy suwakowej 

wąska taśma suwakowaKiedy już postanowiłam, że poszewki na poduszki uszyję sama, to jeszcze tego samego dnia udałam się do pobliskiej pasmanterii, w której zamierzałam kupić wszystkie potrzebne mi materiały. Kiedy wybrałam już beżowy materiał, który najbardziej przypadł mi do gustu, miła ekspedientka poinformowała mnie o tym, że powinnam zaopatrzy się jeszcze w inne alcesoria pasmanteryjne, które wykorzystam podczas szycia. Liczyłam się z tym, że będę musiała zakupić dodatkowo również zamki błyskawiczne, jednak nie potrafiłam nazwać materiału, w który będę musiała je wszyć. Ekspedientka poinformowała mnie o tym, że do tego celu idealnie sprawdzi się wąska taśma suwakowa, która występuje w różnych wariantach kolorystycznych. Podczas przeglądania dostępnych w pasmanterii materiałów w oczy od razu rzuciła mi się elastyczna taśma suwakowa, która na tle innych taśm wyróżniała się przede wszystkim niebywałą smukłością. Okazało się, że produkt ten wykonany jest z wysokiej klasy materiałów, w które świetnie wszywa się nici różnej grubości. Sprzedawczyni pozwoliła mi nawet przetestować jedną taśmę, na której zakup ostatecznie się zdecydowałam. Materiał ten nie był drogi, tak więc idąc za ciosem zdecydowałam się zakupić aż dziewięć metrów owej taśmy na wypadek, gdybym zapragnęła kiedyś uszyć więcej poszewek. Jeszcze tego samego dnia wyciągnęłam z szafy moją starą maszynę do szycia, którą odziedziczyłam po mojej ukochanej babci. Dzięki smukłej taśmie suwakowej wszyty przeze mnie zamek błyskawiczny prezentował się bardzo estetycznie. Nie ukrywam, że byłam bardzo zadowolona z uszytych przeze mnie poszewek, które wykończyłam z ogromną dbałością o każdy, nawet najmniejszy szczegół.

Zaprojektowane przeze mnie poszewki spodobały się moim koleżankom, które zaczęły je u mnie zamawiać w ilościach hurtowych. Z czasem rozkręciłam swój własny biznes, odkryłam bowiem, że w szyciu poszewek na poduszki nie mam sobie równych. Kiedy pomyślę sobie o tym, że mój życiowy sukces zawdzięczam w gruncie rzeczy taśmie suwakowej, to dochodzę do wniosku, że naszym losem rządzi w gruncie rzeczy ślepy los.