Moja żona zawsze była osobą, która uwielbiała różnego rodzaju sporty. Wykonywała je czynnie każdego dnia. Wiem o tym, iż jej cichym marzeniem było posiadanie roweru. Zauważyłam jej pragnienia w momencie, gdy przeglądała strony internetowe, w których znajdowały się rowery Romet. Jest to marka bardzo znana i bardzo popularna, która była powszechnie kupowana w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Teraz wróciła moda na rowery Romet.

Wybrałem damski model roweru Romet

damski rower rometW związku z tym, iż moja kochana żona zapragnęła posiadać taką rzecz, postanowiłem, że kupię jej na pierwszą rocznicę naszego ślubu rower szosowy. Będzie to rower, na którym będzie mogła uprawiać sport każdego dnia. Pomyślałam, że to będzie doskonały prezent i podziękowanie za wspaniale spędzony czas w małżeństwie. Nic nie stało na przeszkodzie, ponieważ stać było mnie na to, aby kupił damski rower Romet. Łącznie mieliśmy sporo oszczędności, a ja sam też miałam na koncie bardzo dużo pieniędzy, o których żona nie wiedziała. Mogłem więc tę sumę przeznaczyć na prezent. W naszym mieście jest sklep rowerowy, w którym można zakupić bardzo dużo rowerów. Pewnego dnia wybrałam się tam z żoną. Powiedziałam, że chcę zobaczyć i przejrzeć jakie mają rowery. Moja żona stanęła przy jednym z rowerów. Był to damski rower Romet koloru niebieskiego przeznaczony do jazdy po ulicach. Pomyślałem więc, że to jest to co żona tak bardzo by chciała. Doskonale zapamiętałem ten model i stwierdziłem, że wrócę tutaj, aby go kupić i jak pomyślałem tak zrobiłem, bo już kolejnego dnia wróciłem do sklepu rowerowego i tam poprosiłem o wybrany produkt. Rzecz jasna, że zrobiłem to w tajemnicy. Moja żona o niczym nie wiedziała i myślała że udałem się tylko na pocztę. Zastanawiałem się tylko, gdzie mam go schować. Wybrałem więc garaż mojego sąsiada. I tam rower sobie stał. Do rocznicy był jeszcze tydzień więc czekał tamten rower przez 7 dni, a kiedy nadszedł dzień naszego święta, to z samego rana obudziłem moją żonę i powiedziałem że mam dla niej niespodziankę. Kiedy wyszliśmy przed nasz dom, to sama nie mogła uwierzyć, że czeka na nią niespodzianka ode mnie – piękny rower.

Nagle zaczęła się głośno śmiać. Zastanawiałam się wtedy dlaczego. Powiedziała, że jest i dla mnie niespodzianka. I co się okazało? Też mi kupiła rower! Bylem w ogromnym szoku… teraz dwa rowery Romet stoją w naszym garażu. Często wyjeżdżamy razem na wycieczki rowerowe. Cieszę się, że moja żona pomyślała o mnie bo ja sam również pragnąłem posiadać rower na którym mógłbym uprawiać sport.